Posty

1754/ Sobotnie spotkania...

Obraz
W minioną sobotę wzięłam udział w kujawsko- pomorskim babskim spotkaniu. Bez jakiejkolwiek nadziei, że powstanie coś spod moich łapek, wzięłam ze sobą na spotkanie odrobinę przydasi. Głównym priorytetem jest mój album,  który zaczęłam wraz z ogłoszeniem zabawy w ScapAndMe: "Wyzwanie roczne- album"  Na poprzednim spotkaniu próbowałam wykonać majową kartę. Skończyło się jednak na nieudanej próbie. Na sobotnim spotkaniu postanowiłam stawić czoła niemożności i dokończyłam w końcu majową kartę. Jednak nie bez pomocy Pomorskich Bab obecnych na spotkaniu, a także czworo ciekawskich i nieco zdziwionych oczu... ;)


A oto moje wypociny albumowe.








Sobotnie spotkanie zaowocowało nie tylko skończoną pracą, ale... i może przede wszystkim, nowymi (starymi) przyjaźniami. Starymi, bo znamy się z sieci od lat ;) Nowymi, bo poznałyśmy się w realu; z Jolą,  z Asią,  z Agnieszką, Dziękuję Oli za gościnę, a Marzenie, Madzi, Agnieszce i Ulce za wspólnie spędzony czas :) <3  nie tylko na tworzeniu, ale i pogaduchach…

1753/ Jest takie miejsce...

Obraz
...nieco na uboczu, na Bydgoskich Piaskach,
 do którego się czasem wybiera,
Maleńkie Sanktuarium Zawierzenia,
Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej


Nie bez powodu skierowała w owo miejsce swoje kroki, choć nawiedza Szensztat kilka razy do roku. Z powodów zdrowotnych nie pielgrzymuje w tym roku na Jasną Górę, toteż "zafundowała" sobie osobistą pielgrzymkę do Sanktuarium.

Zdrowaś Maryjo, bazyliko ciszy,
cierpliwie zmagająca się z biedą życia codziennego, która znajdujesz źródła świętości w miłości do swojego Dziecka,  amforo pełna łaski, Pan z Tobą.  Ty, przewyższająca wszystkich swoją spostrzegawczością,  błogosławionaś między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego,  Jezus.
Święta Maryjo, 
znajdująca się wszędzie tam, gdzie Ciebie potrzeba, bo miłość nie jest słowem; jest obecnością. Matko Boża,  która pozostajesz aż do końca przy boku swego Syna, módl się za nami grzesznymi,  teraz i w godzinę śmierci naszej, bo jesteś jedyną drogą naszej nadziei...


Dlaczego wybrała najodleglejszy zakątek na …

1752/ "Polowanie" na owady...

Obraz
Niedzielny spacer zaowocował kilkoma fotkami; między innymi owadów "napotkanych" na spacerowej drodze ;) Uwielbiam owady, i jednym z moich marzeń było... ...posiadanie hotelu dla owych. Powiadają, że marzenia się spełniają, ale o tym w jednym z kolejnych postów ;) Skądinąd wiem, że w mieście stoi już kilkanaście takich domków w ramach akcji "Przychylamy pszczołom nieba" Pierwszy stanął w parku mojego dzieciństwa im. Wincentego Witosa Poniższe zdjęcie innego domku, tuż obok marketu Leroy Merlin

















Wasza Jadwiga